Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 13 lutego 2019

[RECENZJA] „Piorun” Angel Payne


CO W FABULE:
Pracuję na nocną zmianę w pięciogwiazdkowym hotelu w centrum Los Angeles, często więc natykam się na różnych dziwaków. Nic jednak nie mogło mnie przygotować na noc, kiedy poznałam Pioruna. Uratował mi życie. Teraz jest moim superbohaterem – ogierem, któremu mam ochotę podziękować o wiele bardziej kreatywnie niż głupim pocałunkiem w policzek. Szkoda tylko, że w prawdziwym życiu jest też Reece’em Richardsem, moim cholernie przystojnym szefem.
Reece unika zobowiązań z powodu swojej diabolicznej byłej dziewczyny i światowego imperium zła, a także dlatego, że musi ocalić miasto przed wariatką gotową zniszczyć wszystko, co pokochał. Jest jednak coś jeszcze, co może wpłynąć na wszystkie te plany. Moje serce… [Opis z Lubimy Czytać].

WRAŻENIA:
W tym momencie zastanawiam się, po co sięgnęłam po tę książkę lub za jakie grzechy dostałam taką karę? Już wiem! Po przeczytaniu opisu zakładałam, że dostanę romans biurowy. Niestety w tym przypadku blurb jest mylny i nie ma tak naprawdę nic wspólnego z przedstawioną historią, bo mamy tutaj erotyk i fantastykę w jednym – z przewagą (niestety) tego pierwszego. Wiecie, nie mam nic przeciwko erotykom, bo czasami i takie czytam, niemniej wszystko jest dobrze, jeśli sceny łóżkowe opisane są ze smakiem i w rozsądnych ilościach. Tutaj jest tak bardzo wulgarnie i sztucznie, że czytając, czułam ogromne zażenowania.

Pierwsze kilka stron zapowiadało naprawdę ciekawą lekturę, ale czym dalej, tym niestety gorzej. Moim zdaniem, ta książka jest po prostu zła. Mówiąc zła, mam na myśli pusta i głupia do tego stopnia, że aż śmieszna. Zero warstwy fabularnej. Brak ciekawych, mądrych dialogów. Bohaterowie banalni i papierowi do granicy możliwość. Przerost scen erotycznych, które są nazbyt wulgarne i przesadzone.

Powinni mi przyznać jakąś nagrodę za przeczytanie i dotrwanie do końca tej książki, bo to zdecydowanie jest wyczyn. Dodatkowo wypłacić mi zadośćuczynienie za zmarnowany czas i uszczerbek na zdrowiu psychicznym. Rzecz jasna żartuję, niemniej nie chciałabym już nigdy w życiu dostać tak złej pozycji. A gdzieś czytałam, że to dopiero początek serii. Ja jednak podziękuję za kontynuację. Jeżeli lubicie książki, w których przez 30-40 stron opisane jest, jak bohaterowie uprawiają seks, łapią chwile oddechu, powiedzmy na 3 kartki i znowu zaczynają, to ta książka wam się spodoba. Mnie niestety rozczarowała, mogę śmiało stwierdzić, że jest to najgorsza książka, jaką kiedykolwiek czytałam.



Tytuł: Piorun
Autor: Angel Payne
Wydawnictwo: Edipresse 2019
Gatunek: Erotyk i fantastyka


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Edipresse.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia