Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 22 lutego 2019

[RECENZJA] „Nanga dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu” Mariusz Sepioło


CO W FABULE:
Mówili o nim: punk, hipis, outsider. Chodził własnymi ścieżkami. Na wsi, gdzie się wychowywał, nauczył się, czym jest wolność. Potem odnalazł ją w Indiach, w podróżach i adrenalinie. Dom miał tam, gdzie właśnie był: w Polsce, w Irlandii, w Pakistanie, w busie, w namiocie na stokach ośmiotysięcznika. W realizacji himalajskich celów nie wspierali go wielcy sponsorzy ani środowisko wysokogórskie. Mimo to walczył o swoje marzenia, a pomagali mu zwykli ludzie z całego kraju. [opis z okładki]

Wie pan, dla mnie każda pasja – sporty ekstremalne, czy zbieranie znaczków – jest rodzajem dążenia do doskonałości. Do spełnienia swoich wewnętrznych potrzeb. Chwała Bogu, że daje ludziom takie pasje, bo gdyby nie one, prawdopodobnie nadal siedzielibyśmy na drzewach. To ludzie z pasjami popychają ten świat do przodu (…) Pasja jest czymś, co napędza, daje tlen, paliwo, co powoduje, że nawet jeśli boli, jeśli wydaje się, że dalej nie można, jeden krok i koniec – idziesz dalej”.

WRAŻENIA:
W chwili, gdy do mediów dostała się informacja, że z Tomkiem Mackiewiczem dzieje się coś złego u szczytu Nangi Parbat, wydarzeniem tym przez kilka dni, żyła cała Polska. Smutne jest to, że dopiero po tragedii ludzie zaczęli doceniać Mackiewicza, a co niektórzy wówczas dowiedzieli się o jego istnieniu. Niektórzy do dziś oceniają zachowanie himalaisty, a inni dopiero po jego śmierci zrozumieli, że góry były dla niego prawdziwą pasją, za którą zapłacił, niestety, najwyższą cenę. Zapewne wielu z Was zadawało sobie pytanie: Dlaczego zginął tak młody człowiek? Dlaczego nie odpuścił i kolejny raz podjął próbę zdobycia szczytu ośmiotysięcznika? Dlaczego akcja ratunkowa się nie powiodła? O tym dowiecie się, czytając Nanga dream.

Nie wiem dlaczego, ale podczas lektury czułam jakąś więź z ludźmi, którzy wypowiadali się o Mackiewiczu. I przyznaję, że jego historia bardzo mną poruszyła. Być może wpływ na to ma niejako pochodzenie Mackiewicza, gdyż dorastał on w „moich” rejonach. I choć nie było mi dane nigdy go spotkać, to odczuwałam, jakbym czytała książkę o moim sąsiedzie.

Nanga dream to nie tylko relacje z ostatnich chwilach w życiu Mackiewicza, a zapis rozmów z ludźmi, którzy choć przez chwilę się w nim znaleźli – a Tomek i pamięć o nim nadal żyją w ich sercach. To książka, w której można znaleźć najistotniejsze informacje o Mackiewiczu, poznać miejsca, w których się wychowywał i mieszkał, jak również te, które odwiedził, choć na chwilę. Dowiadujemy się o jego problemach i troskach, jakie doświadczył w życiu. Choć miał ich niemało, to nigdy nie zrezygnował ze swojej pasji i dążył do wyznaczonego celu, a był nim zdobycie szczytu Nangi Parbat zimą. Ostatecznie udało mu się go osiągnąć, niestety na zawsze został już w górach razem ze swoim synkiem.

Góry mnie wciągnęły na tyle, że mogę sobie tam siedzieć i siedzieć i jest po prostu dobrze”.

Sięgając po biografie, autobiografie wiem, że każda będzie wyjątkowa i różna od tych, które już przeczytałam. Zwykle spodziewam się w nich znaleźć odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Łatwo jest mi się też utożsamić z bohaterem, jego przeżyciami, emocjami i myślę, że właśnie dlatego tego typu książki zostają w mej pamięci na długo po ich zakończeniu i odłożeniu na półkę. Uważam, że warto poznać bliżej historię o Tomku Mackiewiczu, bo była to bardzo ciekawa postać, dźwigająca na swych barkach bagaż trudnych doświadczeń. Polecam.



Tytuł: Nanga dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu
Autor: Mariusz Sepioło
Wydawnictwo: Znak 2018
Gatunek: Literatura faktu


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia