Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 30 stycznia 2019

[RECENZJA] „Nowe jutro” Agata Polte


CO W FABULE:
Gdyby tego dnia Oliwia nie spóźniła się na autobus, nie zadzwoniłaby do taty. Gdyby tata jechał po nią sam, być może nie doszłoby do wypadku. Gdyby się nie odwrócił…
Można by mnożyć te „gdyby”.

Po trzech latach od wypadku Oliwia próbuje żyć normalnie, jak każda nastolatka, chociaż nie jest jej łatwo. Swój czas dzieli między szkołę, spotkania z przyjaciółką i wolontariat w przedszkolu. Podczas pracy charytatywnej poznaje Mikołaja, swojego rówieśnika. Chłopak odpracowuje karę za zniszczenie mienia. Początkowa nieufność zmienia się w sympatię. I kiedy wszystko zdaje się iść w dobrym kierunku, los znowu okazuje się przewrotny. Co przyniesie jutro… [opis Wydawnictwa Zysk i S-ka]

WRAŻENIA:
Coraz rzadziej sięgam po młodzieżówki, które zastępuję zwykle thrillerami bądź kryminałami. Jednak raz na jakiś czas lubię się oderwać od kryminalnych zagadek i wejść w zupełnie inny świat – świat młodych ludzi, którzy dopiero wkraczają w dorosłość. Aczkolwiek niejednokrotnie borykają się z młodzieńczymi problemami, o których postanawiają opowiedzieć, czasami jest to coś ckliwego, innym razem bardziej dramatycznego. Bo nie każdy może się wychowywać w domu pełnym miłości i zaufania, czasami jest zupełnie odwrotnie, a ich problemy stają się wtedy poważnymi, wymagającymi interwencji dorosłych, bądź wsparcia rówieśników.

Czasami milczenie bardziej pasuje do sytuacji, oddaje pole uczuciom, których nie da się wyrazić słowami”.

Nie będę nikogo oszukiwać. Książka jest oparta na typowym schemacie, czyli mamy JĄ pokrzywdzoną przez los, obdarzoną ojcem pijakiem i matką utrzymującą rodzinę przez to pracującą na dwa etaty. JEGO młodego, przystojnego i bogatego. OBOJE początkowo drą ze sobą koty, ale wiadomo, że wszystko zmierza ku jednemu i oczywistemu końcowi. Toteż można odnieść wrażenie, że to już gdzieś było. Niemniej schematyczność w tym przypadku nie przeszkadzała mi, bo historia od pierwszej strony wciągnęła mnie i dodatkowo gdzieś między wierszami zostały ukryte ważne przesłania dla młodych. Między innymi, autorka daje przykłady na to, co jest ważne i mniej ważne. Pokazuje, że strata bliskiej osoby może zniszczyć dotąd poukładane życie całej rodziny, i przedstawia jak każdy z domowników „radzi” sobie z tym bólem. Objaśnia, jak powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń i na jakich filarach powinna być zbudowana. I przede wszystkim daje nadzieję, że zawsze może nadejść lepsze jutro.

Czasami trzeba po prostu z kimś pomilczeć i tylko czuć przy sobie jego obecność, by poczuć się choć odrobinę lepiej”.

Autorce udało się stworzyć dobre i rzeczywiste postaci, z którymi łatwo jest się zżyć. Bardzo polubiłam Olivię, która nie jest jakąś głupiutką gąską, ale dziewczyną twardo stąpającą po ziemi, która stara się pomóc swojej matce. Wie doskonale, że jeśli chce iść na studia, to wpierw musi sobie na nie zarobić, bo inaczej sytuacja finansowa, jaka panuje w jej domu, nie pozwoli jej na to. W bardzo poruszający sposób pokazane jest to, w jaki sposób radzi sobie ze śmiercią ukochanej siostrzyczki, bo mimo iż minęło od tego tragicznego dnia kilka lat, to jej żałoba tak naprawdę nadal trwa. Dziewczyna walczy o siebie i o swoją przyszłość. Mikołaj jest równie sympatyczną postacią, choć należy do zupełnie innego „świata”. Jest bogatym, ale nie zepsutym chłopakiem. Popełnia błędy i stara się je naprawiać. Postaci drugoplanowe, takie jak ojciec Olivii i matka Mikołaja, też potrafią zagrać na emocjach czytelnika. I wydaje mi się, że gdyby wątki rodzinne Olivii i Mikiego były bardziej rozbudowane, to lektura zyskałaby na tym jeszcze więcej.

O ile starszy czytelnik może w niektórych momentach przewracać oczami, tak młodszy będzie chłonąć książkę i towarzyszące emocje oraz utożsamiać się z bohaterami i ich problemami. Uważam, że Agata Polte napisała uroczą powieść młodzieżową, nie nadużywając przy tym wulgaryzmów, czy scen łóżkowych, które w literaturze młodzieżowej zdarzają się coraz częściej. Pogłębiła ją o momenty bardziej przejmujące, które skłaniają czytelnika do refleksji. Moim zdaniem nie jest to wymagająca lektura, ale taka, którą czyta się bardzo przyjemnie i można spędzić z nią kilka miłych godzin. Dlatego zachęcam do sięgnięcia po Nowe jutro.



Tytuł: Nowe jutro
Autor: Agata Polte
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2019
Gatunek: Youn Adult


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autorki i Wydawnictwa Zysk i S-ka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia