Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 22 października 2018

[RECENZJA W PIGUŁCE] „Lissy” Luca D'Andrea


CO W FABULE:
Piękna młoda Marlene, chcąc zerwać z przeszłością, decyduje się wyjść za Herr Wegenera, bogatego kryminalistę. Po kilku latach postanawia zostawić męża, a odchodząc, zabiera coś bardzo wartościowego.

Podczas ucieczki dochodzi do wypadku, Marlene rozbija samochód i traci przytomność. Na ratunek zjawia się Simon Keller – tajemniczy pustelnik mieszkający wysoko w górach. Mężczyzna z troską zajmuje się Marlene. Powoli zaczyna się budować między nimi przedziwna więź...

Tymczasem Herr Wegener rozpoczyna poszukiwania żony. Jej zniknięcie wywołało niebezpieczne skutki, uderzające w potężną organizację przestępczą. W sprawę zostaje zaangażowany bezimienny zaufany człowiek, co oznacza wyrok: Marlene musi zginąć. Czy pustelnik zdoła ją ochronić? A czy Marlene rzeczywiście może zaufać Simonowi? [opis z okładki książki].

Zadawanie pytań oznacza, że oczekuje się odpowiedzi, a Voter Luis mawiał, że odpowiedzi mogą szkodzić jak jad żmii”.

WRAŻENIA:
Mam mieszane uczucia względem tej książki. Z jednej strony spodobał mi się niebanalny pomysł na fabułę i jej złożoność; występujące elementy zaskoczenia i niespodziewane zwroty akcji; dobrze i ciekawie wykreowani bohaterowie i ukazane ich rozterki wewnętrzne; jak również mroczny klimat i gęsta atmosfera, które są charakterystycznymi elementami wszystkich thrillerów. A z drugiej mam wrażenie, że jest ona przegadana, czasami przekombinowana, i jest jeszcze coś, co bardzo rzadko mi przeszkadza w książkach, ale w tym konkretnym przypadku nie spodobał mi się styl autora. Tym samym lektura tej książki, mimo iż sama w sobie była ciekawa, to czytało mi się ją dość opornie. Uważam również, że plusem w tej książce są też krótkie rozdziały. Ja, jako „okładkowa sroka” dodatkowo zwróciłam uwagę na estetyczną i ciekawą oprawę graficzną. Czyli jak widać, plusów jest więcej od minusów, ale… no właśnie, jakieś „ale” musiało się znaleźć... ale raczej szybko o niej zapomnę. Niby wszystko ładnie, niby poprawnie, a jednak czegoś mi tutaj zabrakło. Czy polecam? Zawsze powtarzam, że każdy czytelnik powinien przekonać się na własnej skórze, czy jemu się dana książka spodoba. Także, czy sięgniecie po Lissy, zależy wyłącznie od Was.



Tytuł: Lissy
Autor: Luca D'Andrea
Wydawnictwo: W.A.B. 2018
Gatunek: Thriller

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia