Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 5 września 2018

[RECENZJA] „Nietypowa Matka Polka”


Jak smażę naleśniki, to cierpię. Nas w rodzinie jest dużo, lubimy naleśniki, trzeba się sporo nastać przy tej patelni. Jak cierpię, to se śpiewam. Żeby inni też cierpieli. No bo co ja będę cierpieć w samotności?!”.

CO W FABULE:
W świecie, w którym większość cytuje Paulo Coelho, ona zapytana o ulubioną sentencję o życiu odpowiada: "Urrrr Arrr Aghrrrr Uhrrrr", cytując" Chewbaccę. W świecie, w którym wszyscy są piękni, fit i ćwiczą z Chodakowską, ona postanowiła nie nakładać filtra na swoje zmarszczki i cellulit, a jako guru wybrała sobie Dorotę z "Moich Wypieków". W świecie, w którym rodziny w mediach społecznościowych są zawsze uśmiechnięte jak z reklamy pasty do zębów, mają nienaganne maniery i lśniący dom - ona mówi, że zawsze chciała, by pośmiertnie mówiono o niej "fajna babka", a nie ta z najczystszymi oknami. O synu, który został superlesbijką. O tym, jak to nie należy wpuszczać niemetroseksualnego mężczyzny samego do łazienki celem natłuszczenia twarzy. Jakie zadanie ma angielska dwumetrowa pielęgniarka tuż przed cesarką, kto poza pensjonariuszami domu starości "Pogodna Jesień? ogląda zawody w darta, co robią Brytyjczycy zimą, oprócz owijania się stringami, gdy temperatura spadnie do krytycznych -3 stopni. I że każdy choć raz w życiu miał sąsiada mendę. Generalnie pozycja jest jednak głównie o tym, że życie jest zbyt krótkie żeby się nie śmiać, popijając wino i głaszcząc koty. Debiutancka książka Nietypowej matki Polki, której cięty język, zmysł obserwacji i charyzmatyczna osobowość, a przede wszystkim absurdalny humor doprawiony szczyptą zdrowego rozsądku zgromadził tysiące fanów w sieci. [Opis z Lubimy Czytać]

Bo we mnie jest seks
Podkręciłam włosy, wyskubałam Breżniewa znad oczu, wydepilowałam nawet plecy, nałożyłam szpachlę, spuszapowałam cycki, włożyłam pończochy, wbiłam się̨ w nową kieckę̨, założyłam szpile.
I idę.
Idę naprzeciw niego, jak te modelki na wybiegach. Jak ta Lopez na teledyskach. Długie kroki, noga przed nogę. Wyglądam jak marzenie! Jak milion dolców! Jak sto milionów!
On mi się przygląda z nieodgadnioną miną. I w końcu się odzywa:
Masz jakąś infekcję krocza? Bo jakoś tak dziwnie chodzisz.
Małżeństwo.
Level hard. „ [fragment powieści]

WRAŻENIA:
O mój Bobrze! Powiem krótko, tę książkę można albo pokochać, albo znienawidzić, nie można polubić połowicznie. Dosadny język, jakim posługuje się autorka, nie przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi. Mnie jednak nie przeszkadzało w odbiorze wulgarne słownictwo – od czasu, do czasu można i taką książkę przeczytać.

(…) umrę niezrozumiana, a moja wrażliwość na sztukę (ironii) nie zostanie doceniona”.

Fabuła jest zlepkiem zabawnych anegdot wziętych z życia autorki. Muszę powiedzieć, że Jej poczucie humoru trafiło do mnie w stu procentach. Szczerze się uśmiałam, a jako że, czytałam w środku nocy, to czasami musiałam się powstrzymywać, aby nie pobudzić domowników. Atutem jest też niesamowicie lekkie pióro i plastyczne opisy, przez co tę książkę czytałam się z ogromną przyjemnością i bardzo szybko.

Szanuję autorkę za to, że nie ubarwia i nie wygładza rzeczywistości. Nie ściemnia. Nie gloryfikuje swojej postaci. Ukazuje życie rodzinne na takim poziomie, na jakim je prowadzi. Ma mocno ironiczne podejście do świata, ale też potrafi złapać dystans. Pozwala czytelnikowi wkraść się do środka jej domu. Zobaczyć, jak żyją domownicy. Jak się odzywają, jak się zachowują między sobą. Co jedzą, gdzie chodzą na zakupy. Opisała też, jak przebiegły jej porody, i dlaczego stała na środku ulicy w samym staniku. Pisze o swoich dzieciach, o sobie, swoim mężu, kotach i co ważne, z każdej anegdoty bije ogromna miłość do jej bliskich.

Ukazała, że nie jest typową matką czwórki chłopców i tym samym perfekcyjną żoną i panią domu. Mówi, że nikt nie jest idealny i każdemu mogą przytrafić się różne cudaczne i najdziwniejsze sytuacje. Z wielkim dystansem patrzy na świat i nie obchodzi ją, co na jej temat mają dopowiedzenia inni, tak samo, jak nie interesuje ją czyjeś zdanie – bo woli wyrobić własne w praktyce i kierować się własnym rozumem, co w dzisiejszych czasach – Instagrama i Facebooka, czy inny portali społecznościowych i ogłupiającej telewizji, które to potrafią z łatwością manipulować ludźmi – nie jest łatwym zadaniem, a jej się udało! Widać, że to charakterna kobieta, która nie da sobie w kaszę dmuchać.

(…) idę przez życie w swoich, a nie w cudzych butach”.

To zabawna i jednocześnie bardzo życiowa książka – jedyna w swoim rodzaju – którą szczerze polecam nie tylko paniom, ale też panom. Zbliża się jesień, co za tym idzie – jesienna chandra, a ta książka będzie najlepszym lekarstwem na nią. Sięgnij, nie pożałujesz!



Tytuł: Nietypowa Matka Polka
Autor: Nietypowa Matka Polka
Wydawnictwo: Edipresse Książki 2018
Gatunek: Literatura współczesna


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Edipresse Książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia