Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 7 czerwca 2018

[RECENZJA] „Góra Synaj” Krzysztof Koziołek



Jak mawiał pan Holmes? – Jeśli odrzucisz wszystkie niemożliwe rozwiązania, to, co pozostanie, chociażby było najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą...”.

Anton Habicht jest funkcjonariuszem policji porządkowej. Zarobki ma nędzne, pracę – jeszcze gorszą. Kiedy śledczy Matzke z policji kryminalnej proponuje mu współpracę, Habicht nie może uwierzyć we własne szczęście. Pomaga Matzkemu przy śledztwie w sprawie śmierci chłopca, którego znaleziono w zoo, na wybiegu dla niedźwiedzi.
W tym samym czasie w oddalonym o 35 km Neusalz (Nowej Soli) ginie kolejne dziecko; zwłoki kilkuletniego chłopca wyłowiono ze stawu. Prywatne śledztwo w tej sprawie, niezależne od policyjnego, prowadzi pewna hrabina. Czy te dwie zbrodnie są ze sobą powiązane, a jeśli tak, to kto za nimi stoi? Dochodzenie w Glogau zatacza coraz szersze kręgi. Głównym podejrzanym okazuje się pewien Żyd, ale dla Habichta sprawa wcale nie jest oczywista. Z każdym mijającym dniem nabiera coraz silniejszego przeświadczenia, że jest tylko pionkiem w skomplikowanej grze, w którą wplątał go Matzke. [opis z okładki książki]


(…) gdyby przestępcy myśleli logicznie, mielibyśmy do czynienia z samymi zbrodniami doskonałymi”.

Kryminał to jeden z najstarszych i najbardziej popularnych gatunków literackich. W ostatnich latach autorzy często łączą go z powieściami historycznymi, co daje nam kryminał w stylu retro. Podobnie, jak w zwykłym kryminale, jego fabuła powiązana jest ze zbrodnią, jej dokonaniem i stopniowym wyjaśnieniem przyczyny, a tym samym ujawnieniem zbrodniarza, przy tym, że akcja toczy się w dalszych czasach, np. w przedwojennej Polsce.

Uważam, że napisanie kryminału retro, jest dla autora większym wyzwaniem, aniżeli skrojenie zwykłego kryminału przedstawionego w czasach współczesnych. Ponieważ musi on z jak największą dokładnością odwzorować realia historyczne, czy społeczno-kulturalne danego okresu, a co za tym idzie, powinien spędzać długie godziny w bibliotece na studiowaniu książek historycznych, czy zwiedzaniu muzeów. Jeżeli autor wzorowo „odrobi lekcje”, to odda nam powieść, którą czyta się bardzo dobrze, z dużym zainteresowaniem, i możliwością przeniesienia się do innej epoki.

Krzysztof Koziołek ewidentnie „odrobił lekcje”, bo wraz z bohaterami Góry Synaj mamy możliwość wybrać się na wycieczkę w czasie do Glogau (Głogów) i Nausalz (Nowa Sól) – do roku 1938. Z przyjemnością obserwowałam akcję i ciekawie poprowadzone śledztwa przez Antona Habichta i drugie prywatne przez hrabinę Franziskę von Häften. Ich postaci, moim zdaniem, są idealnie wkomponowane w przedstawione tło. Niespodzianką jest również samo zakończenie, które moim zdaniem zaskakuje. W trakcie lektury chyba, jak każdy, również szukam zbrodniarza. I raz udało mi się go dobrze wskazać, jednak autor szybko zmylił i wyznaczył nowe tropy. Przez co i ja obrałam inny kierunek.

Bardzo cenię sobie twórczość Krzysztofa Koziołka, który należy do grona moich ulubionych autorów. Po Jego książki mogę sięgać w ciemno i wiem, że się nie zawiodę, bo przedstawi historię intrygującą, porywającą, wzbudzającą szereg emocji, a do tego z precyzyjnie dopracowanym tłem. Krótko mówiąc, Krzysztof Koziołek jest perfekcjonistą w tym, co robi. I za to Go cenię.

Lektura Góry Synaj była dla mnie czystą przyjemnością. I szczerze zachęcam do sięgnięcia po rozwinięcie cyklu w postaci książki Wzgórze Piastów, które ukaże się już wkrótce. Jak również polecam Waszej uwadze książkę, Furia rodzi się w Sławie, stanowiącą czwarty tomem w serii, ale którą można śmiało czytać, jako odrębną powieść.

Kończąc. Góra Synaj to pełnokrwisty kryminał retro, który polecam w szczególności fanom tego gatunku.


Tytuł: Góra Synaj
Seria: Furia (tom 1)
Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Akurat 2017
Gatunek: Kryminał retro




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Krzysztofa Koziołka i Wydawnictwa Akurat.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia